
W ogrodzie pachnie trojeścią i nawłocią, na kulistym przegorzanie uwija się po kilkanaście pszczół, a pod modrzewiami ciągnie się aleja wrzosów. W oszklonym ulu można podpatrzeć cały pszczeli świat: tysiące robotnic, trutnie i tę najważniejszą: królową, w tym roku z białą kropką na grzbiecie. W Mokremlipiu pszczoły od lat wyznaczają rytm życia Mariana Śliczniaka. Od ponad pół wieku obserwuje je, wozi na łany kwitnących roślin, pozyskuje miód i opowiada innym o niezwykłym pszczelim świecie pszczół. I o tym, że energia od pszczół się bierze. Razem z żoną Ireną prowadzi Pasiekę „Ulik” na Roztoczu. Dla niego pszczelarstwo to nie tylko zawód, ale pasja, sposób na życie i wolność. – Ja lubię być wolnym. I pszczelarstwo mi to daje – mówi. Sorbona i wolnośc pachnąca miodem Z pszczołami dorastał. Ojciec Mariana Śliczniaka prowadził w Mokremlipiu pasiekę – jak na tamte czasy całkiem sporą, liczącą 30-40 uli. Znał zapach ula i pracę przy pszczołach. Z nimi związał swoje życie. Wybrał, jak sam powiada, polską Sorboną pszczelarską, czyli Technikum Pszczelarskie w Pszczelej Woli. Tam na dobre połknął pszczelarskiego bakcyla. Z czasem pasja przerodziła się w sposób na życie. Pasieka „Ulik” dziś liczy około 400 rodzin pszczelich. Bywały lata, kiedy było ich nawet 600. - Choć dziś pojawiają się ule z tworzyw sztucznych czy styropianu, u mnie wszystkie, jak dawniej, drewniane – z lipy i topoli. Tylko pomaluję na różne kolory, a pszczoły od środka same je zabalsamują propolisem – opowiada. Śliczniakowa pasieka w sezonie rozkłada się w wielu miejscach na Roztoczu, tam, gdzie akurat kwitną rośliny. To tylko fragment tekstu, jaki m
Zamość przystępuje do Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej. Tak zdecydowali większością głosów radni podczas sesji Rady Miasta 31 sierpnia. SIM ma być kolejnym, obok TBS, sposobem na budowę mieszkań dostępnych dla osób, które zarabiają za dużo, by otrzymać lokal komunalny, ale nie mają możliwości lub nie chcą zaciągać wieloletniego kredytu hipotecznego. Według przedstawionych podczas sesji założeń czynsz ma wynosić dwadzieścia kilka złotych za metr kwadratowy. Pierwsza inwestycja w Zamościu - wmurowanie kamienia węgielnego i wbicie łopaty - mogłaby ruszyć za około dwa lata. Dla tych, których nie stać na własne mieszkanie Do udziału w Społecznej Inicjatywie Mieszkaniowej przekonywał radnych prezydent Zamościa Rafał Zwolak. Na sesję przyjechali również przedstawiciele SIM Lubelskie z dyrektor zarządzającą spółki Edytą Lipniowiecką. Nie wszyscy radni byli wcześniej przekonani do tego rozwiązania. Przedstawiciele spółki odpowiadali więc m.in. na pytania o finansowanie budowy, wysokość czynszów, wkład przyszłych najemców, czas realizacji inwestycji i możliwość późniejszego wykupu mieszkań. SIM Lubelskie powstała w 2022 roku. Obecnie tworzy ją 17 gmin oraz Krajowy Zasób Nieruchomości. – Naszą misją jest zwiększenie dostępności mieszkań dla osób pracujących, nieposiadających zdolności kredytowej lub niechcących brać kredytu. Mieszkalnictwo staje się dziś jednym z kluczowych czynników w rozwoju gmin. I myślę, że ten problem również jest tutaj, w Zamościu – mówiła Edyta Lipniowiecka, dyrektor zarządz
Od 1 września w placówkach oświatowych rusza duża reforma edukacji pod nazwą „Reforma26. Kompas Jutra”. Nowe regulacje, przygotowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej obejmą przedszkola, szkoły podstawowe, ponadpodstawowe oraz szkolnictwo zawodowe. Edukacja zdrowotna obowiązkowa Do programu nauczania wchodzi nowa podstawa programowa. Wymiana podręczników – i programów – odbędzie się stopniowo. W tym roku szkolnym (2026/2027) nowa podstawa obejmie przedszkola oraz klasy I i IV szkół podstawowych. W kolejnym (2027/2028) dołączą do nich klasy II i V, w roku 2028/2029 – klasy III i VI, aż po kilku latach zmiana obejmie cały cykl podstawowy. 1 września 2027 r. reforma programowa wystartuje analogicznie w szkołach ponadpodstawowych – zaczynając od klas pierwszych. Już sama struktura przedmiotów w szkołach podstawowych przejdzie wyraźną ewolucję. W klasach I-III zwiększono tygodniowy wymiar obowiązkowych zajęć z 20 do 21 godzin, co ma pomóc w sprawnym opanowaniu materiału z nowej podstawy. W klasach IV-VI nastąpi powrót do całościowego nauczania przyrody w wymiarze 3 godzin tygodniowo (prowadzonych w co najmniej dwugodzinnym bloku), co oznacza przesunięcie podziału na biol
Rozmowa tygodnia z Patrycją Wonatowską – psycholożką, seksuolożką, psychoterapeutką w trakcie certyfikacji, edukatorką seksualną, wykładowczynią na Uniwersytecie SWPS, ekspertką Fundacji SEXEDPL – 4 września obchodzimy Międzynarodowy Dzień Zdrowia Seksualnego. Czy Polacy są zadowoleni z tej sfery swojego życia? – Nie mam poczucia, że możemy uczciwie odpowiedzieć jednoznacznie „tak” albo: „nie”. W jednym z nowszych badań, Narodowym Raporcie o Seksualności z 2024 roku, zadowolenie z seksu deklarowało 46 proc. badanych, a wśród osób pozostających w wieloletnich związkach – 68 proc. To jednak sonda zrealizowana na zlecenie marki komercyjnej, a nie ostateczna diagnoza seksualności Polek i Polaków. Zadowolenie nie zależy wyłącznie od częstotliwości seksu ani od bycia w związku. Sprzyjają mu poczucie bezpieczeństwa, autonomia, komunikacja, możliwość mówienia o potrzebach i granicach oraz brak bólu i presji. Obniżać je mogą stres, przemęczenie, choroby, działanie leków, trudności w relacji czy doświadczenie przemocy. Nie lubię robić z satysfakcji seksualnej kolejnego wyniku do osiągnięcia. Dl
Jedną z liderek rankingu poselskich nieobecności jest Monika Pawłowska z Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus, wybrana w naszym okręgu wyborczym. Posłanka była nieobecna na 2156 z 4318 głosowań Sejmu RP X kadencji, w tym 13 nieobecności było nieusprawiedliwionych. Daje jej to bardzo wysokie, piąte miejsce w kraju. Zestawienie posłów z największą liczbą nieobecności zaprezentował Patryk Michalski, autor programu „News Michalskiego” w TVN24+. W czołówce znaleźli się politycy wybrani m.in. z list PiS i Konfederacji. Monika Pawłowska zajmuje piąte miejsce – za Zbigniewem Ziobrą i Marcinem Romanowskim (obecnie przebywają poza granicami kraju), którzy mają po około 4 tys. nieobecności, oraz Danutą Jazłowiecką i Donaldem Tuskiem – po ponad 2,2 tys. W pierwszej pięćdziesiątce zestawienia znalazł się również poseł z Lublina Przemysław Czarnek z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Był nieobecny na 607 z 4563 głosowań Sejmu RP X kadencji, w tym 414 nieobecności było nieusprawiedliwionych. W pierwszej setce znalazł się także poseł z naszego okręgu Jarosław Sachajko z Koła Poselskiego Demokracja Bezpośrednia. Poseł z Zamościa był nieobecny na 469 z 4563 głosowań, w tym 254 razy bez usprawiedliwienia. Dalej w zestawieniu j
Najpierw zatańczyły w rytm „Jak motyle” Ireny Jarockiej, później ze sceny mówiły o strachu, odwadze, przyjaźni i mądrości. Występ uczniów Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego wzruszył gości i zakończył się morzem braw. To właśnie w tej placówce we wtorek, 1 września, odbyła się miejska inauguracja roku szkolnego 2026/2027 w Zamościu. Był też wyjątkowy prezent dla wychowanków: samochód przystosowany do przewozu osób z niepełnosprawnościami. Samochód dla dzieci Po wakacyjnej przerwie uczniowie wrócili do szkolnych ławek, a Zamość oficjalnie zainaugurował nowy rok szkolny. W tym roku gospodarzem miejskiej uroczystości był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy. Gości powitała Barbara Grądkowska, dyrektor SOSW. Mówiła m.in. o specyfice placówki, w której nauka odbywa się w niewielkich klasach, a zapewnienie wychowankom odpowiedniej opieki, edukacji i warunków rozwoju wymaga szczególnego zaangażowania i większych nakładów. Właśnie tego dnia był bardzo konkretny powód, by o takim wsparciu powiedzieć. Przed wejściem do SOSW stał ford, który od teraz będzie służył jego wychowankom. Podczas inauguracji samochód został oficjalnie przekazany placówce. – Dziś mamy też miłą niespodziankę od pana prezydenta Rafała Zwolaka. Prosimy o symboliczne przekazanie tablic rejestracyjnych i kluczyków do samochodu. Niech służy społeczeństwu, a szczególnie tym, którzy tego samochodu
Producent ceramiki sanitarnej Cersanit rozpoczął zwolnienia grupowe. Najbardziej uderzą w zakład Cersanit IV w Krasnymstawie. Koncern, posiadający fabryki w całej Polsce – przekazał informację o grupowych zwolnieniach do Powiatowego Urzędu Pracy w Krasnymstawie. Jak nas poinformował Kamil Hulkiewicz, zastępca dyrektora krasnostawskiego PUP, spółka zapowiedziała rozwiązanie umów z 487 pracownikami w swoich zakładach – w Opocznie, Wałbrzychu, Starachowicach i Krasnymstawie, który zatrudnia najwięcej, bo ok. 700 osób. – W informacji z Cersanitu nie wyodrębniono, ilu pracowników będzie zwolnionych w Krasnymstawie – mówi Kamil Hukiewicz. Natomiast, jak dodaje, podczas rozmów z pracownikami i przedstawicielami firmy okazało się, że chodzi o ok. 200-250 osób. Duża część już otrzymała wypowiedzenia. Redukcje dotykają zarówno stałych pracowników, będących mieszkańcami powiatów krasnostawskiego, chełmskiego, zamojskiego i lubelskiego, jak i pracowników tymczasowych z agencji pośrednictwa pracy, wśród których znaczną grupę stanowili (piszemy w czasie przeszłym, bo już ich pozwalniano) obcokrajowcy, głównie Kolumbijczycy. Głównymi przyczynami zwolnień są, jak wynika z i
Mieszkaniec powiatu hrubieszowskiego, poszukiwany listem gończym w związku z przestępstwem o charakterze pedofilskim, został zatrzymany w województwie wielkopolskim. 31-latek od ponad dwóch miesięcy ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Mężczyzna był poszukiwany od 25 czerwca. List gończy za nim wydano w związku z przestępstwem o charakterze pedofilskim. Miało ono polegać na posiadaniu i udostępnianiu innym osobom pornografii dziecięcej. Poszukiwaniem 31-latka zajęli się funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP w Lublinie, nazywani policyjnymi „łowcami głów”. Dzięki własnym informacjom operacyjnym ustalili, że mężczyzna ukrywa się poza województwem lubelskim. Do zatrzymania doszło w ubiegłym tygodniu na terenie województwa wielkopolskiego. Lubelskich policjantów wspierali koledzy z Poznania. Jak przekazuje policja, 31-latek był bardzo zaskoczony pojawieniem się funkcjonariuszy. Mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Za przestępstwo, w związku z którym był poszukiwany, zgodnie z Kodeksem karnym grozi do 15 lat pozbawienia wolności. Policja przypomina, że informacje dotyczące osób poszukiwanych oraz sprawców przestępstw ukrywających się przed wymi
Jedno z najgłośniejszych niewyjaśnionych włamań w Zamościu ponownie trafiło do śledczych. Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie wrócili do sprawy kradzieży około miliona złotych z kantoru przy ul. Wyszyńskiego. Do przestępstwa doszło w nocy z 24 na 25 lipca 2013 r. Sprawców do dziś nie udało się ustalić. Był czwartek, 25 lipca 2013 r. Rano, tuż po otwarciu kantoru wymiany walut mieszczącego się w hipermarkecie Kaufland przy ul. Wyszyńskiego w Zamościu, jego właściciel zorientował się, że z lokalu zniknęła gotówka. Natychmiast zawiadomił policję. Pierwsze ustalenia funkcjonariuszy wskazywały na wyjątkowo nietypowy sposób działania złodzieja. Policjanci przypuszczali wówczas, że sprawca jeszcze w środę, 24 lipca, pozostał wewnątrz marketu po jego zamknięciu. Najprawdopodobniej miał ukryć się w toalecie. W nocy, kiedy w budynku nie było już klientów, dostał się nad pomieszczenie kantoru. Według ówczesnych ustaleń wyłamał kasetony sufitu i tą drogą przedostał się do środka. Co ciekawe, złodziej nie miał uciekać z budynku od razu po dokonaniu kradzieży. Policja ustaliła wówczas, że pozostał w markecie aż do rana i dopiero po ponownym otwarciu sklepu wyszedł wraz ze zrabowanymi pieniędzmi. Zabezpieczono nagrania z monitoringu. W pierwszych dniach
„Wbiła mi pięść w brzuch”. Tak kierująca oddziałem fizjoterapii w SP ZOZ w Hrubieszowie opisała w oficjalnych wyjaśnieniach zajście z jedną z pacjentek, która jest radną miejską. Twierdzi, że ta próbowała wymusić zabieg i obraziła ją, jak podkreśla, przy personelu i pacjentach, wulgarnymi słowami. Radna przyznaje, że podczas sprzeczki puściły jej nerwy i padły niepotrzebne słowa, ale kategorycznie zaprzecza przemocy fizycznej. Sprawa nie skończyła się na wzajemnych oskarżeniach i skargach do dyrekcji szpitala. Dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie. Śledczy sprawdzają, czy doszło do spowodowania u szefowej fizjoterapii obrażeń ciała. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Poszło o zabiegi Do naszej redakcji trafiły dokumenty dotyczące zajścia w dziale fizjoterapii SP ZOZ w Hrubieszowie. Wśród nich są m.in. wyjaśnienia kierującej fizjoterapeutami, skarga radnej, odpowiedź szpitala oraz pisma związane z dalszym postępowaniem w tej sprawie. Do zdarzenia doszło jeszcze w maju tego roku w hrubieszowskim szpitalu. Radna była pacjentką oddziału fizjoterapii i korzystała z rehabilitacji. Tu wyjaśnienie: obie panie znają się od lat (są po imieniu), co potwierdza zarówno szefowa fizjoterapeutów, jak i radna. Z dokumentów szpitala wynika, że radna zabiegi miała wyznaczone w godz. 10-11, jednak
Przez lata pomagała osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Najpierw jako pracownica Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ulhówku, później jako pracownik socjalny GOPS w Telatynie. Sama przez długi czas zmagała się z chorobą. Ewa Nowak z domu Skorniewska zmarła 31 sierpnia. Miała zaledwie 47 lat. Ewa Nowak urodziła się 6 lipca 1979 roku. Przez wiele lat była związana z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Ulhówku. W ostatnich latach pracowała jako pracownik socjalny w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Telatynie. Na co dzień to ona pomagała innym. Wspierała osoby i rodziny, które znalazły się w trudnych momentach życia i potrzebowały pomocy. Tymczasem sama przez długi czas zmagała się z chorobą. Zmarła 31 sierpnia, niedługo po swoich 47. urodzinach. Szczególnie przejmujące są słowa jej siostry. – Za wcześnie, kochana siostrzyczko – napisała po śmierci Ewy. Ceremonia pożegnalna odbędzie się w środę, 2 września, o godz. 17 w kaplicy Domu Pogrzebowego Firmy K&M Miszczyszyn przy ul. Zamojskiej 43 w Tomaszowie Lubelskim. Pogrzeb zaplanowano na czwartek, 3 września. O godz. 14 w kościele parafialnym pw. św. Stanisława Biskupa w Tarnoszynie rozpocznie się różaniec. Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona o godz. 15. Ewa
Zapraszamy do lektury najnowszego numeru „Tygodnika Zamojskiego”. Szczególnej uwadze polecamy następujące teksty. W całości można je przeczytać w zakładce W bieżącym numerze TZ. Radna kontra fizjoterapeutka „Wbiła mi pięść w brzuch”. Tak kierująca oddziałem fizjoterapii w SP ZOZ w Hrubieszowie opisała w oficjalnych wyjaśnieniach zajście z jedną z pacjentek, która jest radną miejską. Twierdzi, że ta próbowała wymusić zabieg i obraziła ją, jak podkreśla, przy personelu i pacjentach, wulgarnymi słowami. Radna przyznaje, że podczas sprzeczki puściły jej nerwy i padły niepotrzebne słowa, ale kategorycznie zaprzecza przemocy fizycznej. Sprawa nie skończyła się na wzajemnych oskarżeniach i skargach do dyrekcji szpitala. Dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie. Śledczy sprawdzają, czy doszło do spowodowania u szefowej fizjoterapii obrażeń ciała. Postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Łowcy na łowach Mieszkaniec powiatu hrubieszowskiego, poszukiwany listem gończym w związku z
Współczesny rynek pracy nie zna granic. Dynamicznie się zmienia, a pracodawcy szukają osób, które potrafią odnaleźć się wszędzie. Wiedzą o tym w OHP – i umożliwiają młodzieży odnalezienie się na innych niż polski rynkach pracy. Dzięki stażom zawodowym, organizowanym w ramach programu „Erasmus+”, młodzież ma niepowtarzalną okazję do zdobywania doświadczenia w różnych krajach Europy. Młodzież z Ośrodka Szkolenia i Wychowania OHP w Zamościu uczestniczyła w stażach zawodowych w Maladze. Dziesięcioro uczestników, pod okiem dwóch wychowawców gościła w malowniczej Hiszpanii od 8 do 19 czerwca. Młodzi zdobywali umiejętności i doświadczenie w hiszpańskich firmach w zawodach: mechanik samochodowy, fryzjer oraz kucharz. Staże odbywali w: Miss Sushi Alese Restauration S.L., Ritas Resto Bar, Carrocerias Muńos S.L. i Taller Mecanico. Celem było zapewnienie im możliwości odbycia stażu na europejskim rynku pracy. Podczas stażu, finansowanego ze środków UE, uczestnicy mieli zapewnione pełne finansowane wyżywienia, zakwaterowania, transportu. Z projektu zakupiono dla nic
The climate in Zamość and the Roztocze district surrounding the town can be described as friendly both to visitors and residents. Tourists from other regions of Poland appreciate its mildness and warmth. Zamość is situated in an enclave characterised by the largest number of sunny days in Poland: half of all days in the year are sunny days, with July being the warmest month with mean temperature reaching +17.4 degrees centigrade. However, May, June, August and September are also sunny although there are occasional storms (25-30 stormy days in the year). They affect the mean yearly temperature, which reaches +7.5 degrees centigrade. Because Zamość region has continental climate, summers are dry and hot and winters are frosty here.
January is the coldest month with mean temperature of - 4.4 degrees centigrade. The amount of precipitation is just right and does not exceed 600 mm from May to August. Only in some corners of the Roztocze district precipitation reaches 700 mm. As a result, snow cover remains here as long as even 100 days in winter (in Zamość snow lies for 60 – 80 days on average). Because of that the region is a skiers’ paradise and more and more ski-slopes are being made in the Roztocze district. Since the climate is friendly, the local people are also friendly and hospitable and provide visitors to Zamość and the Roztocze district with excellent conditions for rest.